Kilka lat temu zrealizowałem film „Poems” („Wiersze”). Pojawia się w nim ogień trawiący połamane drzewa, błękit niebędący fragmentem pogodnego nieba oraz kobiety połączone w niespokojną triadę. Po latach widzę, że dramatyczna aura tamtego filmu była zapowiedzią tego, co działo się w moim życiu później. Po „Poems” nastąpił czas silnych przywiązań i rozstań. Bez nich mój nowy film „Bad Weather Poets” z pewnością wyglądałby inaczej, a być może nie powstałby wcale.
Jednym z punktów wyjścia do „Bad Weather Poets” było banalne wyrażenie „wbić komuś nóż w serce”. W filmie działa ono jednocześnie dosłownie i w przenośni. Ostatecznie jest to slasher o miłości, a także o poezji, która nie ocala.
Opowiadam w nim historię Avoidii — malarki tworzącej portrety w świecie burzy i morza, która w wyniku uderzenia pioruna rozpoczyna surrealistyczną podróż w czasie i staje się zabójczynią poetów. To film zbudowany z prostych motywów grindhouse'owego slashera, potraktowanych bardziej jako metafora.
Chcę, żeby główna bohaterka istniała w filmie podwójnie. Wszystkie sceny z jej udziałem powstaną w dwóch wersjach: w jednej Avoidię zagra jedna aktorka, w drugiej tę samą rolę zagra druga. Interesuje mnie to podwojenie — dwie twarze tej samej postaci, dwa sposoby przeżywania tej samej historii. „Bad Weather Poets” będzie zawierał własny niemal kompletny remake.
Portrety poetów i morskie pejzaże, które namalowałem z myślą o tym filmie, potwierdzają moje rozumienie obrazu jako rekwizytu. Lubię, kiedy malarstwo jest zamknięte w opowieści.
Powstawanie „Bad Weather Poets” zbiega się z końcem pracy nad moją książką „Poetics” („Poetyka”) — poematem / traktatem, który pisałem przez ostatnie dziesięć lat. Film nie jest jego adaptacją, ale pozostaje związany z filozoficznymi tezami, które w nim stawiam. Tak jak przeżycia podyktowały fabułę i warstwę emocjonalną filmu, tak ta książka zadecydowała o jego konceptualnym wymiarze.
Mimo slasherowej grozy „Bad Weather Poets” zwiastuje słoneczną pogodę. Czuję, że tym razem słowa, które wypowiada aktorka w jednej z finałowych scen: „to jest dramat co się nie rozegra”, będą prognozą.